Olowe książki

Napisaliśmy książkę! I jesteśmy z niej megadumni. Bo jest kolorowa, szalona i o emocjach. Czyli dokładnie taka jak my:) Dużo się przy niej nauczyliśmy. Bo zrobiliśmy ją w 100% sami, we dwoje. Nie jest idealna, pewnie ma swoje niedociągnięcia, ale dla nas… Dla nas jest cudowna. A najpiękniejsze jest to, że pierwszy nakład i kawałek dodruku rozeszły się… przed premierą:)

Olo i Dominik

Premiera „W mojej głowie tęcza!” odbyła się w listopadzie 2019 na II Targach Baby Boom w Zielonej Górze, gdzie można było premierowo posłuchać, jak Olo ją czyta. Własnoręcznie przygotowaliśmy do tego specjalną scenografię!

Nasza książka miała być też czymś więcej niż po prostu książką. Nie przypadkowo wydaliśmy ją w takim formacie, na spirali i na takim papierze. Miała być odporna i łatwa w czytaniu oraz łatwa w… dokończeniu. Bo jeśli chcecie, możecie tę książkę zmienić dowolnie. Zróbcie to swojej książce!

Zostało jeszcze kilka sztuk, więc jeśli chcecie dołączyć do szczęśliwego grona posiadaczy naszej debiutanckiej książki to napiszcie do nas! 39 PLN i jest Wasza!

Oprócz naszej debiutanckiej książki mamy też plakaty, z których dochód przekazujemy w całości na naszą działalność wydawniczą!

Każdy plakat jest pięknie wydany, na fajnym papierze. Jeden oddamy w Wasze rączki już za 20 PLN, a wszystkie pieniądze z plakatów trafią do specjalnej szkatułki z napisem „Na książki!”. Ilustracje na plakatach pochodzą z okładki oraz wnętrza debiutanckiej książki i bardzo je lubimy:)

Plakat „Tęcza”, 40×50 cm, 20 PLN.
Okładkowa i tytułowa tęcza jest kluczowa, bo była też inspiracją dla powstania całej pierwszej książki.
Okładkowa ilustracja jest wykonaną przez Dominika adaptacją rysunku Zoi – córki Olo!:)
Plakat „Kosmos”, 40×50 cm, 20 PLN.
Chyba nasza wspólnie najbardziej ulubiona ilustracja w książce!
Można by zdradzić, co się wydarzyło, że pojawił się kosmos, ale po co psuć niespodziankę?:)
Plakat „Kreski”, 40×50 cm, 20 PLN.
A ten plakat pokazuje ile w naszej książce kłębi się emocji.
Dodatkowo kontrastowość plakatu sprawia, że chce się na niego patrzeć i patrzeć:)