My!

Olowe to bardzo dynamiczny twór! Bo jak sięgnąć pamięcią do początków, czyli grudnia 2017 zmieniło się wszystko, oprócz naszego wciąż rosnącego zaangażowania i dbania o coraz wyższą jakość!

Sercem zespołu jest oczywiście Olo. Może to się wydawać niespodziewane, ale to od jej imienia pochodzi nasza nazwa!:) Olo to dziewczyna z sercem na dłoni, głową w której pomysłów jest czasem aż za dużo oraz która cudownie rozumie się z dzieciakami! Sama… to znaczy z mężem Jędrkiem… ma ich aż czwórkę! Michał, Bruno, Zoja i Filip mają ogromy wpływ na to jaka jest Olo, a co za tym idzie – całe Olowe!;) Poza tym Aleksandra to certyfikowana trenerka pierwszego stopnia metody Sensoplastyka® oraz felinoterapeutka, ale o tym za chwilę!

Prawdziwą moc Olowego zdradza hasło, które bardzo lubimy: #madebyfriends. A żeby mogło tak być, muszą być przyjaciele. Od samego początku, a nawet trochę dłużej, Oli pomaga Dominik, współzałożyciel naszego cudownego przedsięwzięcia! Dominik jest grafikiem, ale nie do tego ogranicza się jego rola, bo skoro Olo ma aż za dużo pomysłów, to on jeszcze dorzuca swoje! Do tego tworzy nasze Olowe Produkty, załatwia czytanki, fotografuje, a i przy warsztatach pomoże:)

I tak, jako mega wydajny duet, Olowe funkcjonowało przez prawie pół roku! Wtedy pojawiło się mocne przekonanie, że pora poszerzyć skład! Dołączyła Karolina, a wraz z nią „Do lasu!„. Karolina to dziewczyna nie w kij dmuchał, doktorantka i potrafi przywoływać ptaki. No i przede wszystkim mama Wojtka! Dzielny i leśny jak jego mama!

No i pora wrócić do tematu felinoterapii! Najnowszym członkiem zespołu jest Roko! Kot z papierami, najlepszy do dzieci. Miauczy, że lubi swoją pracę, bo go w niej miziają i karmią!