Leśne wróżki

Czy Wy też lubicie rodzinne spacery do lasu? Ja uwielbiam! Zawsze, gdy mama pyta: „Idziemy do lasu?”, od razu ja i moi bracia biegniemy do przedpokoju, by jak najszybciej ubrać buty. Prawie zawsze też musimy wziąć nasze super pojazdy: rowery i hulajnogi.

Każdy spacer to wielka przygoda! Na przykład, wczoraj jak byliśmy w lesie, to liczyliśmy mrowiska! Tyle ich spotkaliśmy! A każde inne! Jedne małe, drugie duże, a jeszcze inne…
Nie uwierzycie!… W drzewie!

Mama też czasem długo stoi i patrzy w górę… Zawsze tak robi, gdy słyszy jakiś piękny świergot! Najbardziej lubimy słuchać kosów, bo gdy jeden zaczyna śpiewać, a następne powtarzają, to można ganiać za melodią! To trochę tak, jak gdy my śpiewamy „Panie Janie… Panie Janie… Panie Janie…”!

Dzisiaj, jak byliśmy w lesie, szliśmy naszym tajnym szlakiem wzdłuż strumyka i pomagaliśmy mu szybciej płynąć wyciągając z niego patyki. Niektóre były naprawdę brudne od błota i oślizgłe… bleeeee… Bratu wpadła noga do strumyka i miał mokrego buta, ale to element przygody!

I gdy tak spacerowaliśmy, w pewnym momencie mama się zatrzymała i podniosła coś z ziemi… Dłuuuuugo na to patrzyła, czym nas zaciekawiła…
– Mamo! Co to?
– A nic… patyk. Schowacie mi go do plecaka?
– Lubisz zbierać patyki?
– Niespecjalnie, ale ten jest jakiś wyjątkowy.
– Dlaczego? Co w ni wyjątkowego?
– A sami spójrzcie… jakie piękne wzorki… to chyba…. Magiczny patyk…
– Magicznyyyyy?!
– Tak.
– A czemu magiczny? Robi fajerwerki?
– Nie. Ale to chyba patyk wróżek. Patrzcie… Tu jest jedna, a tu druga… a tu trzecia.
– Wow… ale… takie drewniane wróżki?
– Myślę… Myślę… że jak je pomalujemy, to się ożywią!
– Ja chcę! Ja chcę! Ja chcę!
– Ok. Weźmiemy patyki do domu i pomalujemy. Ale tak myślę sobie, że może więcej wróżek leśnych czeka na nasz ratunek. Poszukajmy ich więcej. Wszystkie pomalujemy!
– O taaaaak! Zróbmy to! A potem weźmiemy mazaki, farby, pędzle i… i… i… brokat! Koniecznie brokat! Wtedy wróżki będą szczęśliwe i się obudzą!
– Tak. Myślę, że brokat jest konieczny😊

Zrobiliśmy duże koło spacerowe, by znaleźć wszystkie wróżki i zebraliśmy jeszcze kilka patyków, by w domu je pokolorować. Mama mówi, że musimy je pomalować, a potem odnieść to lasu, ogrodu, na balkon albo chociaż wystawić za okno, bo wróżki leśne kochają las i będą chciały od razu tam polecieć!

To się nazywa magia lasu!😉